Szukaj | Forum | Galeria
Laureaci konkursu „Wygraj Brukselę”

Laureaci konkursu „Wygraj Brukselę”

Bruksela – stolica Unii Europejskiej, to miejsce gdzie nowoczesność w sposób naturalny łączy się z pięknem zabytków, a na ulicach spotykają się przedstawiciele różnych narodowości. Jest to jedno z niewielu miast, gdzie demokracji można wręcz dotknąć, a to chociażby za sprawą prawa do demonstracji.
To właśnie protest ponad 2 tysięcy rolników, który miał miejsce 4 października pod Komisją Europejską, przywitał mnie i 38 innych laureatów konkursu „Wygraj Brukselę” w stolicy Belgii. Nasz napięty harmonogram musiał przez to ulec licznym korektom, jednak już kilka godzin po przyjeździe udaliśmy się na spotkanie z Marszałkiem Województwa Śląskiego Bogusławem Śmigielskim, który pogratulował nam zwycięstwa i wraz z panią Magdaleną Chawułą opowiedział o pracy Biura Regionalnego naszego województwa w Brukseli. Wieczorem zjedliśmy kolację z biskupem Tadeuszem Pieronkiem, a następnie wysłuchaliśmy jego wykładu o stosunkach Kościoła z UE. Kolejny dzień obfitował w wiele interesujących spotkań. Poranek spędziliśmy w Komisji Europejskiej, gdzie mogliśmy lepiej poznać i zrozumieć system decyzyjny UE, a zaraz po tej wizycie pojechaliśmy do kwatery głównej NATO. Tam zjedliśmy obiad w kantynie wojskowej wraz z oficerami ze wszystkich krajów członkowskich Paktu Północnoatlantyckiego, a po nim odbyliśmy dwugodzinne spotkanie z generałem Mieczysławem Bieńkiem oraz rzecznikiem NATO Robertem Pszczelem. Obaj panowie w ciekawy sposób opowiadali o swojej pracy, funkcjonowaniu sojuszu, roli naszego kraju w strukturach, misjach w Iraku i Afganistanie, czym zainteresowali całą naszą grupę. Następnie odwiedziliśmy Stałe Przedstawicielstwo Rzeczypospolitej Polskiej przy Unii Europejskiej. Wówczas dowiedzieliśmy się jak wyglądają przygotowania naszego kraju do przejęcia prezydencji w Radzie UE w drugiej połowie 2011 roku i ile to tak naprawdę kosztuje. Kolejny dzień upłynął nam na zwiedzaniu Antwerpii – miasta gdzie żył i tworzył Rubens, a obecnie znajduje się tam największe na świecie centrum obróbki diamentów. Wieczorem udaliśmy się do wytworni czekoladek „Planete Chocolat”, bo jak wiadomo Belgia słynie z ich wyrobu. Mogliśmy na własne oczy zobaczyć jak powstaje ten przysmak i oczywiście spróbować go. Zresztą czekolada była najczęściej kupowaną przez nas pamiątką z wycieczki. Najważniejszy był dla nas ostatni dzień pobytu w Brukseli, który spędziliśmy w Parlamencie Europejskim. W tym roku sesje plenarne odbywały się tam tylko 4 razy w roku, pozostałe 12 posiedzeń miało miejsce w Strassburgu. My mieliśmy to szczęście, że trafiliśmy na dzień obrad. Czekając na nasze wejście do budynku PE, części naszej grupy, w tym mnie, udało się spotkać przewodniczącego parlamentu Jerzego Buzka. Choć bardzo się spieszył, to chwilę z nami porozmawiał i zrobiliśmy kilka wspólnych zdjęć na pamiątkę. To spotkanie było dla nas bardzo miłą niespodzianką i na pewno pozostanie wspaniałym wspomnieniem. W samym Parlamencie Europejskim mieliśmy spotkanie z eurodeputowanym ze Śląska Janem Olbrychtem, który poza informacjami o swojej pracy przekazał nam ostatnie wiadomości z kraju odnośnie zmian w polskim rządzie, które nastąpiły w czasie naszej nieobecności i opatrzył je fachowym komentarzem. Następnie udaliśmy się na widownię, by zobaczyć z bliska posiedzenie PE. Na sali było tylko kilkudziesięciu posłów, a debata toczyła się o stanie mediów we Włoszech. Po 10 minutach nasza grupa doszła do wniosku, że z polskim sejmem nie jest wcale tak źle, a nasi posłowie są zdecydowanie spokojniejsi od włoskich deputowanych rzucających gazetami i krzyczących na siebie. Sala zapełniła się całkowicie dopiero na czas głosowań. Wtedy to mogliśmy sprawdzić jak pracują przedstawiciele naszego kraju m.in. Kamiński, Ziobro, Migalski, Cymański, Wałęsa, Senyszyn, czy Olejniczak. Większość z nas opuszczała budynek PE z planami powrotu tam za kilka lat, ale już w całkiem innej roli. Przed samym wyjazdem do kraju mieliśmy jeszcze krótką lekcję historii w Muzeum Waterloo, gdzie mogliśmy poczuć ducha Napoleona Bonaparte i zobaczyć miejsce tej istotnej dla Europy bitwy.
Cały wyjazd był niesamowitą przygodą i pozostanie niezapomnianym wspomnieniem. Z ludźmi, których tam poznałam utrzymujemy stały kontakt, mamy wspólne zainteresowania i pasje. Jesteśmy też przekonani, że jeszcze nie raz się spotkamy i to nie tylko towarzysko, ale może kiedyś będziemy razem współpracować. Myślę, że nikt z nas nie żałuje czasu spędzonego w Brukseli. Ja na pewno nie!
Justyna Zarecka kl. III F


<< Wstecz

Copyright © by Norwid Team    Czas wykonania:0.022247.  Zapytań sql: 7.  Gości na stronie: 6.